Menu

Szczęście jedno ma imię

Blog chrześcijański

Fragment ręko-pisu-brudno-pisu "Złość piękności szkodzi"

zmoczonadeszczem

Anka skakanka ma dość. Czuła się jak w piekle.

Heh. Nieźle. Co tu kryć. babo.

Babka ze mnie słodka, a głupie to... :D

To ja:

Czytał w kościele. Piękny. Wysportowany. Pogubiony. Słaby. Jak facet. I znalazł ją. Wielka miłość...... Niestety. Był wielokropek: Miłość...

A bo jej mąż nie kochał”.

Są takie piękności dobre. Dziecka. Dzieciory.

Odwieczne pytanie: Czemu Tata nas zostawił?

Tata? tej małej ślicznej dziewczynki, która w szufladzie pisze codziennie list do Taty. Kiedyś zgarnie/zgadnie 1 000 000 $ za ich publikację... Rozda. Bo po co?

Jak rozda, rozmnoży. Jak pietruchę. Sieje się ją? ;( nie wiem. Chyba. ( a nawiasem w pietruszce za 2, 50 zł – najlepsza, z ogródka na targu od Pani Halinki, „spod lasa” ma o niebo więcej witaminy C niż cytryna.

Cytryna zdrowa. Szklanka wody + cytryna z rana ( można wycisnąć tylko) to przepis na super dzień.

Kwas i zasada. Chemia. Podstawówka to podstawa.

Chemia – jak zdrowo jeść. Jak czytać etykiety. Kwas cytrynowy... cytryna co dupę wypina :D

Oj ta chemia. Miałam z niej 2, 3.

Pani G.: mistrzyni! <3

Aha. No tak. Gubię wątek. Miałam przez to przesrane na studiach. Warzecha – Warzę się na samą myśl. Dzięki Bogu, że pewna Klaudia z germanistyki nieźle mnie trenowała. W opanowaniu. Nie poddawaniu się. I w końcu zostałyśmy przyjaciółkami. Modlę się za nią. Cieszę się, że tego chłopka-roztropka zostawiła. Że jest szczęśliwa w Cap Gemini :) Ja do korpo nie wracam. W życiu.

Ge? Was? Kapusta i kwas.

Dobra. Jest powrót do wątku. Nie nawrót. Mania mi się nie zaczyna.

A więc się czuję właśnie: jest 09:34 środa przedpołudnia. Leje. Nikt nie wychodzi. 15 stopni. Super! Mam na taką pogodę z chłopem pełno super ciuchów za 1 zeta w ciucholandzie. Na Placu Targowym w Pszczynie. Tam koło BEST. Szkoda, że mnie tam na lektora nie chcieli... Nie popadłabym w tą gównianą depresję psychotyczną. Zając za miedzą. Józek co kuje. Kuje i widzi jak po ścianie biedronka się zbliża do dziury co kuje. Cyka smartfonem fotę. Rzuca na fejsa. I co?

A no ma za 3 dni już funpage. Bo cyka od 26 godz. i 12 min. zdjęcia byle czemu. Gapi się na kafelkę gdy robi kupę. A na kafelce brudne od pasty. Siedzi na tym mucha. A kafelka szara. Cyk.

Enter. Jest. Kasia miłość co jej kiedyś klucze za szafkę wrzucił zły, bo ona wolała kujona Radka. Małego. Niskiego. Źle się uczył. Ale kuł. Z pięciu kół od roweru zrobił wieszaki. Pomalował na biało nakleił kapsel ze śmietnika. Sprzedał na ebay za 100 000 $. Bo jeszcze wrzucił jakiś cytat z Ewangelii św. Łukasza :D Ale to dopiero po tym jak wrócił z podkulonym ogonem z Niemiec.

Truskawkowe dni skupienia :D

No dobra. Do wątku babo głupia. Łóżeczko nie złożone. Trzyma się na starych rajtuzach pociętych. A w nim wszystkie tektoniki i geologiczne warstwy torby z patologii ciąży. Jeszcze nie rozpakowane.

Ah, tak ciąża. Ciąży. Brzemię. Ciężar. Kamień. Tyle że go wczoraj położyłam na porządnym pontonie z Biedry. I nie utonął. Wiecie jakie tam są super rzeczy? Ale się obłowiłam do domu za grosze!

Ale i tak lepsze Gerlachy (3 garki + pokrywki!) na bankujesz-kupujesz :D

Przelewy piękna rzecz :D

Wiosenne też.

Tyle pracy. Z sąsiadem się kuzyn pogodził. W piaskownicy przy domu gdzie...:)Kajtek powstał było dość piachu by temu ex. „hu” garaż zabezpieczyć. :D

No ale na co ja jestem zła.?

Ee. Złość piękności szkodzi.

A ja jestem piękna, Bogata, sławna i celująca. W PUNKT!

A co?

Mam być dobra? Na 4.? przeciętna.. :/

Dobra , to zabili bobra. Tyle.

B.B.C. 2016

 

 

© Szczęście jedno ma imię
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci